O dobrą śmierć

Modlitwa do Matki Bożej o szczęśliwą śmierć

The prayer for a happy death asks Our Lady not to postpone death, but to grant good preparation for it: sorrow for sin, confession and the sacraments, and above all Mary's presence at the moment when one will no longer be able to pray on one's own. It is prayed in November and at the bedside of the sick.

MODLITWA
do N. M. Panny o szczęśliwą śmierć.

 O najsłodsza Matko Pana Jezusa! Najświętsza Marya Panno, Pani moja miłosierdzia pełna! racz sprawić przyczyną swoją, aby śmierć nagła i niespodziewana nie padła na mnie; abym się z tym żywotem nie rozstał(a) bez chrześciańskiego przygotowania. Przez mękę i śmierć jednorodzonego Syna Twego błagam Cię, Panno błogosławiona! módl się za mną niegodnym(ą) a uproś mi przed skonaniem mojém żal serdeczny, zbawienną spowiedź, żarliwą pokutę i zadosyćuczynienie, iżbym w miłości Syna Twego Boskiego i Sakramentami Jego posilony(a) doczesność opuszczając, przyjęty (a) został(a) do wiekuistéj łaski i radości Wybranych. Uczyń ze mną miłosierdzie Twoje, Maryo, Matko Boska! w onę straszną godzinę, gdy we mnie siły życia ustaną i martwiejący język nie będzię Cię mógł wzywać; gdy się zaćmią oczy moje i żaden głos ziemski nie przebije się przez uszy moje. Natenczas, o najłaskawsza Matko Chrystusowa, Opiekunko i Obronicielko grzeszników! racz pomnieć na niegodne modły, jakie teraz składam w Twe miłosierdzie, a ratuj nędzną duszę moję, przez łaskę Syna Twojego, Pana naszego . Amen.

Pochodzenie i historia

Pragnienie dobrej śmierci ma w chrześcijaństwie długą historię i zawsze oznaczało to samo: nie długie życie, lecz odejście w pojednaniu z Bogiem. Dawne litanie wymieniały „nagłą i nieprzewidzianą śmierć” wprost wśród nieszczęść, od których proszono o wybawienie — nie ze strachu przed samą śmiercią, ale dlatego, że niespodziewana śmierć nie pozostawiała czasu na spowiedź i przyjęcie sakramentów.

Od XVII wieku praktyka ta przybrała zorganizowaną formę. W wielu krajach powstały bractwa szczęśliwej śmierci, których członkowie zobowiązali się do codziennej modlitwy w tej intencji, do czuwania przy łóżku umierających oraz do udziału w pogrzebach ubogich. Modlitwy takie jak ta znalazły się w modlitewnikach właśnie z tego środowiska.

Rola Maryi w tej modlitwie wynika z drugiej połowy Zdrowaś Maryjo: „módl się za nami, grzesznikami, teraz i w godzinę śmierci naszej”. Opublikowany tu tekst jest w istocie rozwinięciem tego jednego zdania. Prosi on o szczere skruchy, zbawczą spowiedź, żarliwą pokutę i zadośćuczynienie za grzechy – czyli o wszystko, co Kościół uznaje za część pojednania.

Najsilniejszy fragment opisuje sam moment umierania: kiedy „siły życiowe słabną”, kiedy „chwiejący się język” nie jest już w stanie wypowiedzieć imienia Maryi, a oczy gasną. Modlący się prosi, aby modlitwa wypowiedziana wcześniej – dzisiaj, przy pełnym władaniu zmysłami – zadziałała właśnie w tej chwili. Jest to centralna myśl całego tekstu: prosi się o dobrą śmierć na długo przed jej nadejściem.

Warto podkreślić, czego ta modlitwa nie obiecuje. Nie gwarantuje ani konkretnego przebiegu ostatnich chwil życia, ani samego zbawienia. Jest to prośba powierzona wstawiennictwu Maryi, a nie gwarancja.

Jak odmawiać

Jest to krótka modlitwa przeznaczona do codziennego odmawiania — w dawnych modlitewnikach umieszczano ją wśród modlitw wieczornych, ponieważ wieczór w naturalny sposób przywodzi na myśl koniec życia. Wystarczą trzy minuty spokojnego czytania.

Drugim miejscem, w którym można odmawiać tę modlitwę, jest pokój chorego. Odmawiana przy łóżku osoby ciężko chorej lub umierającej, może być wypowiedziana przez członków rodziny, gdy chory nie jest już w stanie mówić. Nie zastępuje ona sakramentu namaszczenia chorych ani sakramentu viaticum, do których w takiej sytuacji należy wezwać kapłana.

Szczególnym czasem na jej odmawianie jest listopad, kiedy Kościół modli się za zmarłych, a także rocznice śmierci bliskich oraz dni następujące po pogrzebie. Wiele osób odmawia ją również przed operacją i przed długą podróżą.

Można przyjąć dowolną pozycję. Tekst zachowuje dawny sposób pisania, z końcówkami męskimi i żeńskimi w nawiasach — „zmarły (m./ż.)”, „umocniony (m./ż.)” — dzięki czemu ten sam tekst służy wszystkim.

Zwyczajowo po modlitwie tej odmawia się „Zdrowaś Maryjo”, zatrzymując się na słowach „w godzinie naszej śmierci”, a następnie akt skruchy. Modląc się za konkretną osobę, warto wymienić jej imię na początku.