Kim była Agatha Yi Kyŏng-i?
Urodziła się w 1814 roku w rodzinie katolickiej — w ówczesnej Korei oznaczało to przynależność do społeczności żyjącej w ukryciu, pozbawionej księży przez większą część roku i narażonej na ciągłe zagrożenie donosem.
Została wydana za mąż za eunucha dworskiego. Za radą przełożonego misji rozstała się z nim i zamieszkała z inną chrześcijanką, Agatą Kwon Chin-i, z którą łączyła ją bliska przyjaźń i wspólny sposób życia: modlitwa, praca i pomoc rozproszonym katolikom.
Źródła wspominają ją jako osobę, która przyprowadziła część swojej rodziny do wiary i odwiedzała chrześcijan znajdujących się w trudnej sytuacji. Mówiono również, że sama pragnęła oddać życie za wiarę — motyw ten powraca w relacjach o koreańskich męczennikach, zazwyczaj spisywanych na podstawie zeznań świadków.
Jej decyzja o samodzielnym życiu poza domem męża była radykalnym krokiem w ówczesnej Korei. Kobieta pozostająca poza strukturą rodzinną traciła zarówno pozycję społeczną, jak i środki do życia. Takie wybory stały się jednak coraz powszechniejsze wśród koreańskich katoliczek, a wspólne gospodarstwa domowe kobiet prowadzących życie modlitewne stały się jedną z form organizacji tamtejszego Kościoła.
Prześladowania w Kihae
W 1839 roku rząd dynastii Joseon rozpoczął zorganizowaną kampanię przeciwko chrześcijanom, nazwaną – od cyklu kalendarzowego – prześladowaniami kihae. Katolicyzm uznano za wywrotowy przede wszystkim dlatego, że odrzucał obrzędy oddawania czci przodkom – co stanowiło fundament ówczesnego porządku społecznego.
Aresztowano setki osób. Wśród poległych znaleźli się trzej francuscy misjonarze: biskup Laurent Imbert oraz księża Pierre Maubant i Jacques Chastan, a także liczni Koreańczycy, w większości świeccy.
Kościół w Korei był wyjątkową wspólnotą: powstał z inicjatywy samych Koreańczyków, którzy poznali chrześcijaństwo dzięki książkom przywiezionym z Chin, i funkcjonował przez dziesięciolecia, zanim przybyli do niego pierwsi księża.
To wyjaśnia, dlaczego zdecydowana większość kanonizowanych koreańskich męczenników to świeccy – rolnicy, rzemieślnicy, urzędnicy, kobiety prowadzące domy modlitwy. Księży było zaledwie garstka, a ciężar utrzymania wspólnoty spoczywał na katechetach i zwykłych wiernych.
Aresztowanie, ucieczka i Tanggogae
Agatha Yi Kyŏng-i została aresztowana wraz z Agathą Kwon Chin-i. Za pierwszym razem obu kobietom udało się uzyskać zwolnienie dzięki życzliwości strażników, jednak ich kryjówka została zgłoszona władzom i kobiety ponownie zatrzymano.
W więzieniu były bite i zmuszane do wyrzeczenia się wiary. Żadna z nich tego nie uczyniła.
31 stycznia 1840 r. Agata została ścięta w miejscu zwanym Tanggogae, w dzisiejszej dzielnicy Yongsan w Seulu, wraz z pięcioma innymi chrześcijanami. Miała około dwudziestu sześciu lat. Dziś stoi tam kapliczka poświęcona męczennikom.
Szczegóły dotyczące jej uwięzienia znane są z akt procesowych oraz relacji spisanych przez ocalałych członków wspólnoty. To właśnie te dokumenty stały się później podstawą procesu beatyfikacyjnego – Kościół koreański zadbał o zebranie świadectw stosunkowo wkrótce po tych wydarzeniach.
Beatyfikacja i kanonizacja w Seulu
W 1925 roku papież Pius XI beatyfikował grupę siedemdziesięciu dziewięciu koreańskich męczenników z okresu prześladowań kihae — wśród nich była Agata Yi Kyŏng-i. Kolejne beatyfikacje miały miejsce w 1968 roku.
6 maja 1984 roku Jan Paweł II kanonizował w Seulu 103 koreańskich męczenników. Była to jedna z pierwszych kanonizacji odbywających się poza Rzymem i wydarzenie o ogromnym znaczeniu dla koreańskich katolików: dwusetna rocznica powstania ich Kościoła zbiegła się w czasie z uznaniem jego męczenników za świętych.
Święto liturgiczne świętych Andrzeja Kim Taegŏna, Pawła Chŏng Hasanga i towarzyszy przypada 20 września i obejmuje całą grupę – w tym Agatę Yi Kyŏng-i.
Dla polskiego czytelnika ta historia ma również inny wymiar. Kościół koreański, obecnie jeden z najbardziej dynamicznych w Azji, wyrósł z pokolenia świeckich, którzy przez dziesięciolecia podtrzymywali swoją wspólnotę bez księży i zapłacili za to życiem. Agata Yi Kyŏng-i jest jedną z wielu takich osób, znanych nam z imienia dzięki zeznaniom świadków spisanym wiele lat później oraz zachowanym aktom sądowym, w których zapisano ich odpowiedzi przed urzędnikami.