Skąd pochodzili chrześcijanie wśród Gotów?
W IV wieku Gotowie zamieszkiwali rozległe terytoria na północ od dolnego Dunaju oraz wzdłuż Morza Czarnego. Chrześcijaństwo dotarło do nich różnymi drogami: poprzez jeńców pojmanych podczas najazdów na rzymskie prowincje, poprzez kupców oraz poprzez misjonarzy, wśród których największą rolę odegrał biskup Wulfila, twórca gotyckiego tłumaczenia Pisma Świętego.
Dla części gotyckiej szlachty nowa wiara stanowiła zagrożenie polityczne. Chrześcijanie jawili się im jako ludzie związani z imperium, a tym samym potencjalnie nielojalni wobec własnego plemienia. Właśnie w ten sposób przedstawiały to późniejsze relacje dotyczące prześladowań – jako kwestię lojalności wobec wspólnoty, a nie tylko wobec religii.
Prześladowania osiągnęły największą intensywność w latach 370., za rządów sędziego i wodza wojennego Atanaryka.
Co się wydarzyło podczas nabożeństwa?
Z relacji o męczennikach wynika, że jeden z gotyckich szlachciców, określany w źródłach jako Jungerich lub Wingurich, nakazał otoczyć drewnianą świątynię w momencie, gdy odbywało się w niej nabożeństwo, a następnie podpalić ją wraz z zgromadzonymi w niej ludźmi.
Tradycja głosi, że zginęło wówczas około trzystu osób. Zachowały się jednak tylko imiona niektórych z nich, a kalendarz liturgiczny ostatecznie ustalił liczbę dwudziestu sześciu osób upamiętnianych z imienia i nazwiska. Rękopisy różnią się między sobą i podają różne wersje tych imion — jest to typowy los list męczenników spisanych z pamięci jedno lub dwa pokolenia po wydarzeniach.
Wśród wymienionych osób znajdują się kapłani Bathusius i Bercus, mnich Arpilus oraz kilkunastu świeckich mężczyzn i kobiet.
Kim byli Gaatha i Duklida?
Osobne miejsce w tej opowieści zajmują dwie kobiety. Gaatha, przedstawiana jako gotycka księżniczka lub królowa, miała podobno zebrać po pożarze szczątki poległych i przetransportować je poza granice Gotii do chrześcijan mieszkających w imperium. Zgodnie z tradycją sama została później ukamienowana po powrocie do ojczyzny.
Jej córka Duklida rozdała przywiezione przez siebie relikwie wśród wspólnot Azji Mniejszej. Relacja mówi, że nie poniosła śmierci męczeńskiej i zmarła w spokoju.
Trudno jest dziś oddzielić historyczny rdzeń tych opowieści od warstwy legendarnej. Fakt prześladowań chrześcijańskich Gotów za panowania Atanaryka jest jednak dobrze potwierdzony w ówczesnych źródłach.
Dlaczego nazywa się ich męczennikami „z Krymu”?
Prześladowania, których padli ofiarą, miały miejsce na terytoriach Gotów na północ od Dunaju — mniej więcej tam, gdzie obecnie leżą Rumunia i Ukraina. Nazwa „krymscy” pojawiła się później, gdy pamięć o męczennikach została zachowana przez społeczności gotyckie na Półwyspie Krymskim, gdzie gotyckie chrześcijaństwo przetrwało najdłużej.
Dlatego w kalendarzach używa się zarówno terminu „męczennicy gotyccy”, jak i „męczennicy krymscy”. Odnoszą się one do tej samej grupy.
W starych kalendarzach gotyckich upamiętniano ich 23 października. Data 26 marca, obowiązująca obecnie w tradycji bizantyjskiej, została ustalona później.
Jak wygląda dzisiaj ich sekta?
Dwudziestu sześciu męczenników gotyckich to przede wszystkim święci Kościołów wschodnich. Ich wspomnienie 26 marca figuruje w kalendarzu bizantyjskim, gdzie mają oni swoje własne teksty liturgiczne.
W Kościele katolickim ich wspomnienie nigdy nie zostało wpisane do kalendarza powszechnego, choć postacie te pojawiają się w pracach hagiograficznych i lokalnych martyrologiach.
Dla współczesnego czytelnika najbardziej uderzającą cechą tej historii jest jej zwyczajność. Nie było tu żadnego procesu, żadnych wyszukanych tortur, żadnych przemówień przed sędzią – była tylko wspólnota zgromadzona na modlitwie oraz decyzja człowieka, który sprawował władzę i postanowił z niej skorzystać.