O siłę w cierpieniu

Modlitwa do Pana Jezusa — akt oddania z 1850 r.

Modlitwa do Pana Jezusa jest aktem poddania się: polega na powierzaniu Chrystusowi, jedno po drugim, swój umysł, wolę, pamięć, pracę i serce, a następnie na przyjęciu z góry wszystkiego, co może przynieść życie — łącznie z raną i łzą. Całość ujmują słowa: „W Twoje ręce, Panie, powierzam ducha mego”.

„Kto Go kocha, wie wszystko, umie wszystko i posiędzie wszystko.”

MODLITWA
DO PANA JEZUSA.

 W ręce Twoje Panie oddaję życie i zdrowie moje! Oddaję to wszystko co mam i czém jestem! Oddaję rozum, aby mnie w przepaść błędu nie wtrącił; oddaję wolę, aby nigdy przeciwko Twojej nie powstała woli; oddaję pamięć, aby się nie błąkała po bezdrożach czczéj i rozbujałéj wyobraźni; oddaję prace moje, abyś Ty je na zasługę poświęcił; oddaję serce moje, aby nic oprócz Ciebie, a w Tobie wszystko kochało.
 Panie! Ty mną rządź, kieruj, prowadź, strzeż i czuwaj nade mną, bo nic bez Ciebie, a wszystko z Tobą uczynić wydołam. — Zadasz ranę sercu? o, niechaj ta rana wysławia Imię Twoje! Wyciśniesz gorzką łzę oku? o, niechaj ta łza opowiada miłosierdzie Twoje! — Zagoisz tę ranę, otrzesz tę łzę? o, niechaj wtenczas dusza moja w radości i pokoju rozgłasza miłosierdzie Twoje.
 Panie! za życie dziękuję, od śmierci się nie wypraszam! i życie i śmierć jest darem Twoim! Włożysz krzyż na mnie? przyjmę go w pokorze, pójdę z nim ślad w ślad za Tobą, pójdę ubogi za ubogim Chrystusem, prześladowany za prześladowanym, spotwarzony za spotwarzonym, ubiczowany złością świata do Ciebie się przygarnę,
a powtarzając modlitwę Twoję w Ogrójcu: Nie jako ja chcę, ale jako Ty,, (i te słowa, coś mnie ich sam nauczył) Bądź wola Twoja! mam nadzieję w miłosierdziu Twojém, że przyjmiesz tę zupełną ofiarę, którą czynię z siebie, i dasz mi łaskę, że w godzinę śmierci z miłością i wiarą zawołam do Ciebie: W ręce Twoje Panie oddaję ducha mojego! Amen.
 Kraków. W dzień zaduszny, 1850 r.

Ks. K. A. 

Nakład i druk Ernesta Günthera w Lesznie.

Pochodzenie i historia

Tekst nosi wyraźne ślady swojego pochodzenia. Pod modlitwą widnieje adnotacja: Kraków, w Dzień Zaduszny, 1850 r., wraz z inicjałami ks. K. A., a na końcu druku informacja o wydaniu i druku przez Ernesta Günthera w Lesznie. Nazwisko autora pozostaje zatem nieznane; wiadomo jedynie, że był on księdzem i że datował modlitwę na Dzień Zaduszny.

Pod względem gatunku jest to akt powierzenia — forma modlitwy, w której osoba ofiarowuje Bogu nie pojedynczą sprawę, lecz siebie w całości. Charakterystyczne jest tu wyliczenie zdolności duszy: umysłu, woli, pamięci. Ten potrójny podział wywodzi się z tradycji augustiańskiej i od wieków służył jako sposób opisania tego, co w człowieku jest najbardziej jego własnością.

Druga część opiera się na czterech zdaniach warunkowych: „Czy zranisz moje serce?”, „Czy wyciskniesz gorzką łzę z mojego oka?”, „Czy nałożysz na mnie krzyż?”. Modlitwa ta nie prosi o oszczędzenie cierpienia i nie obiecuje, że go nie będzie. Zamiast tego z góry akceptuje obie możliwości – ranę i jej uzdrowienie – odnosząc każdą z nich do Bożego miłosierdzia.

Całość spaja cytat biblijny. Zdanie „W Twoje ręce, Panie, powierzam ducha mego” pochodzi z Psalmu 31 i zostało wypowiedziane przez Jezusa na krzyżu (Łk 23, 46); od wieków stanowi ono również część modlitwy Kościoła na zakończenie dnia. W tej modlitwie pojawia się dwukrotnie: na początku, jako oddanie życia, oraz na końcu, jako oczekiwanie śmierci.

Jako motto podano przedmowę: „Kto Go kocha, ten wszystko wie, wszystko może i wszystko posiądzie” – zdanie w duchu XIX-wiecznej polskiej pobożności, podsumowujące cel całego tekstu.

Jak odmawiać

Modlitwa ta jest przeznaczona do osobistego odmawiania, najlepiej rano, na początku dnia — ponieważ ofiarowuje Bogu to, co dopiero ma się wydarzyć. Odmawiana w spokojnym tempie zajmuje około czterech minut.

Można ją odmawiać na dwa sposoby. Pierwszy: przeczytać ją w całości jako jeden akt. Drugi, wymagający więcej czasu: zatrzymać się po każdym „oddaję” i konkretnie nazwać, co dzisiaj oznacza oddanie umysłu, woli lub pamięci — jaka decyzja, jaki nawyk myślowy, jakie wspomnienie.

Szczególnie dobrze sprawdza się w momentach przełomowych: przed rekolekcjami, na początku roku, przed operacją, przy podejmowaniu ważnej decyzji, w dniu urodzin lub imienin. Odmawia się ją również na zakończenie dnia, ze względu na zamykający ją cytat z Psalmu 31.

Fragment dotyczący krzyża wymaga szczerości. Warto nie modlić się nią automatycznie – są to zdania, które zobowiązują, i lepiej jest wypowiadać je powoli, a nawet pominąć je w ciszy, niż deklarować gotowość, której się nie ma.

Odpowiednia jest każda pozycja, choć akt powierzenia się tradycyjnie odmawia się na kolanach. Na koniec wystarczy znak krzyża; niektórzy dodają „Ojcze nasz”, ze względu na wers modlitwy „Niech się stanie Twoja wola”.