Czy Afra to postać historyczna?
Tak — i jest to jedna z niewielu pewnych informacji w tej historii. W Augsburgu, dawnym rzymskim Augusta Vindelicorum, grób męczenniczki o imieniu Afra był czczony już w późnej starożytności. Wspomina o nim Wenancjusz Fortunatus, poeta z VI wieku, więc dowody na istnienie jej kultu są starsze niż jakiekolwiek zachowane relacje o jej życiu.
Ta kolejność ma znaczenie. Najpierw istniał grób i pamięć o kobiecie, która zginęła za wiarę; opowieść wyjaśniająca, kim była, pojawiła się później i rozwijała się przez wieki.
Historycy uznają zatem męczeństwo Afry za fakt, podczas gdy szczegóły jej biografii znane są wyłącznie z tekstu napisanego kilkaset lat po jej śmierci.
Kontekst jest natomiast całkowicie prawdziwy. Augsburg był ważnym ośrodkiem rzymskiej prowincji Raetia, z garnizonem, urzędami administracyjnymi i zróżnicowaną, napływającą ludnością. Społeczności chrześcijańskie istniały tam już w III wieku, a prześladowania z początku IV wieku dotknęły całe imperium – w tym prowincje naddunajskie i alpejskie.
Legenda o jej nawróceniu — co mówi „Passio”
Zgodnie z „Passio” Afra pochodziła z Cypru i wraz ze swoją matką Hilarą prowadziła dom publiczny w Augsburgu. Podczas prześladowań biskup Narcyz szukał u niej schronienia i – nie wiedząc, do czyjego domu wszedł – zaczął z nią rozmawiać o Ewangelii. Jak głosi opowieść, skutkiem tego było nawrócenie Afry, jej matki i jej służby.
Ten epizod sprawił, że Afra stała się jedną z najczęściej wzywanych patronek nawrócenia i skruchy w Kościele zachodnim, obok Marii Magdaleny. Ma on również charakterystyczną cechę: przedstawia świętą nie jako osobę nieskazitelną od dzieciństwa, ale jako kogoś, kto zmienił swoje życie.
Należy jednak jasno powiedzieć, że żaden element tej opowieści nie znajduje potwierdzenia w źródłach z tamtego okresu. Historycy uznają ją za późniejszy utwór literacki, choć oparty na autentycznej pamięci o męczenniczce.
Męczeństwo nad rzeką Lech
Dalszy ciąg tej historii jest krótki. Afra została postawiona przed sędzią, który zażądał od niej złożenia ofiary bogom. Odmówiła, mówiąc – jak podaje „Passio” – że jest grzesznicą i niegodną składania ofiar, ale pragnie ofiarować się Bogu.
Została skazana na śmierć przez spalenie. Miejscem egzekucji miała być wyspa na rzece Lech w pobliżu Augsburga. Według tej samej relacji jej matka i trzej słudzy zostali wkrótce potem zamknięci w grobowcu, w którym pochowano Afrę, i tam zginęli.
Rok – około 304 – wywodzi się z tradycji łączącej jej śmierć z ostatnim wielkim prześladowaniem chrześcijan w imperium i nie może zostać potwierdzony żadnym dokumentem z tego okresu.
Sama scena procesu przebiega według schematu występującego w dziesiątkach podobnych tekstów: żądanie złożenia ofiary, odmowa, krótka wymiana zdań, wyrok. Hagiografowie posługiwali się tym schematem, ponieważ był on znany ich odbiorcom, a nie dlatego, że mieli dostęp do jakichkolwiek protokołów z procesu.
Kult w Augsburgu i ponownie odkryty grób
Grób Afry znajdował się poza murami rzymskiego miasta, przy drodze prowadzącej na północ. Z czasem nad grobem wzniesiono kościół, a w XI wieku, podczas prac budowlanych, ponownie odkryto jej relikwie i uroczyście je przeniesiono.
Kościół ten stał się jedną z najważniejszych budowli Augsburga – bazyliką św. Ulricha i Afry, w której spoczywają zarówno męczennica, jak i biskup Ulrich, obrońca miasta z X wieku. Afra jest współpatronką diecezji augsburskiej oraz samego miasta.
Bliskość obu grobów nie jest przypadkowa. Ulrich, biskup Augsburga w X wieku i bohater obrony miasta przed Węgrami, poprosił o pochowanie go obok męczenniczki, czczonej w tym miejscu od wieków. Dzięki temu opactwo stało się jednym z ważniejszych miejsc pielgrzymkowych w południowych Niemczech.
Jej święto obchodzone jest 7 sierpnia; w niektórych kalendarzach diecezjalnych pojawia się również data 5 sierpnia, związana z lokalną tradycją liturgiczną.
Postać Afry pojawia się również regularnie w sztuce niemieckiej: widnieje na ołtarzach, witrażach i pieczęciach miejskich, zazwyczaj wraz z Ulrichem. Dla mieszkańców Augsburga oboje pozostają parą patronów, o których mówi się jednym tchem.