O siłę w cierpieniu

Stabat Mater — hymn o Matce Bolesnej

„Stabat Mater” to jeden z najbardziej znanych hymnów łacińskiego średniowiecza: rozważanie na temat Maryi stojącej pod krzyżem swojego Syna. Pierwsza część opisuje Jej ból, druga przechodzi w prośbę o udział w tym cierpieniu. Śpiewa się go w okresie Wielkiego Postu, podczas Drogi Krzyżowej oraz w święto Matki Bożej Bolesnej 15 września.

OBRAZ MATKI BOSKIEJ BOLESNEJ
w dawnym kościele katedralnym w Chełmnie. Skan zawiera grafikę.
HYMN „STABAT MATER“.

Stała Matka bolejaca
Pod krzyżem, we łzach tonąca,
Gdy na krzyżu Syn Jéj wisiał,

Któréj duszę zbyt strapioną,
I w żalu nieutuloną
Miecz, ach, srogi miecz przenikał.

O! jak bardzo zasmucona
Była ta Błogosławiona
Matka Jednorodzonego.

O! jak drżała i cierpiała
Czuła Matka, gdy widziała
Mękę Boga — Syna swego.

Któryż z ludzi łez nie leje,
Patrząc na to, jak boleje
Chrystusa Matka rodzona?

Czyjeż serce się nie kruszy,
Widząc Matkę na katuszy
Jak w Synu wespół męczona?

Za grzechy swojego ludu
Widzi Go wśród męki trudu,
I na bicze wydanego.

Widzi jak Syn Jéj rodzony
Kona, zewsząd opuszczony,
Gdy oddaje Ducha swego.

O! Matko! źródło miłości!
Daj mi cząstkę Twéj żałości,
Bym zapłakał z Tobą, Droga!

Spraw, niech serce me zapłonie,
I w miłości niech zatonie
Twego Syna — mego Boga.

Święta Matko! spraw to proszę,
Niech Jezusa Rany noszę
W sercu mojem, ach! głęboko

Twego Syna zranionego
I tak za mnie cierpiącego,
Mękę postaw mi na oko.

Spraw niech zawsze płaczę z Tobą,
Twoją przeniknion żałobą
Nad Twoim Ukrzyżowanym.

Z Tobą niech pod krzyżem stoję,
Z Twemi zawsze niech łzy moje
Płyną nad Twym Ukochanym.

Święta Panno nad Pannami,
Pociesz się mojemi łzami,
Spraw, bym z Tobą rzewnie płakał.

Spraw, bym śmierć Chrystusa nosił,
Bym się w mękę Jego wprosił,
Na Rany Jego pamiętał!

Niech mnie zranią Jego Rany
Niechaj w Krzyżu zakochany
Męką się Jego upoję.

Bym nie popadł w ogień wieczny,
A w dzień Sądu stał bezpieczny,
Niech przy Tobie Matko stoję.

O Jezu! w śmierci godzinę,
Daj mi przez Matki przyczynę,
Osiągnąć zwycięztwa wieniec,

A gdy ciało skrzepnie w grobie,
Daj by dusza, już przy Tobie
Czuła, żeś jéj Oblubieniec. Amen.

Pochodzenie i historia

Hymn ten powstał w XIII wieku. Jego autorstwo przypisywano różnym osobom — najczęściej franciszkaninowi Jacopone da Todi, a także papieżowi Innocentemu III — jednak żadnego z tych przypisań nie można dziś uznać za pewne. Pewne jest natomiast środowisko, w którym powstał: kręgi franciszkańskie, w których rozwijało się nabożeństwo skupione na człowieczeństwie Chrystusa i współcierpieniu Jego Matki.

Punktem wyjścia jest jedno zdanie z Ewangelii: „A przy krzyżu Jezusa stała Jego Matka...” (J 19, 25). Hymn rozwija ten fragment w dwudziestu zwrotkach, wyraźnie podzielonych na dwie części. Pierwsza ma charakter opisowy i patrzy na Maryję z zewnątrz – dostrzega Jej łzy, drżenie, przebite serce, co nawiązuje do proroctwa Symeona z Ewangelii Łukasza. Druga część przechodzi w błaganie: modlący się pragnie płakać razem z Nią, nosić rany Chrystusa w sercu, stać pod krzyżem.

Hymn ten wszedł do liturgii rzymskiej jako sekwencja na święto Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny, obchodzone obecnie jako wspomnienie Matki Bożej Bolesnej 15 września. Jednocześnie rozpowszechnił się jako hymn Drogi Krzyżowej — poszczególne zwrotki śpiewane są między stacjami, nadając tej modlitwie stały rytm.

Powstało wiele polskich tłumaczeń; zamieszczony tu tekst pochodzi z modlitewnika Drogi Krzyżowej i zachowuje trójwersową strukturę oryginalnej zwrotki. W tradycji ludowej melodia jest często prosta i powtarzalna, choć hymn ten doczekał się również setek opracowań muzycznych, w tym niektórych z najsłynniejszych autorstwa kompozytorów barokowych i klasycznych.

W kultu maryjnym „Stabat Mater” zajmuje szczególne miejsce: nie mówi ono o chwale Maryi, lecz o Jej bezradnej wytrwałości, i z tego powodu jest czasem wybierane na pogrzeby dzieci oraz w czasach żałoby.

Jak odmawiać

W Drodze Krzyżowej hymn ten dzieli się na zwrotki śpiewane podczas przemieszczania się między stacjami — zazwyczaj po jednej lub dwóch naraz. Rytm śpiewu wyznacza wówczas tempo całego nabożeństwa i pomaga uniknąć pośpiechu między stacjami.

Jako hymn mszalny powraca 15 września, w wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej, oraz w piątki Wielkiego Postu. Można go również śpiewać lub czytać na kalwariach oraz przy stacjach ustawionych na świeżym powietrzu.

Odmawiany prywatnie, doskonale sprawdza się jako medytacja w Wielkim Tygodniu. Warto czytać go powoli, świadomie zwracając uwagę na punkt zwrotny — mniej więcej w połowie tekstu opis ustępuje miejsca błaganiu, a modlący się przechodzi z roli obserwatora do roli uczestnika. Ta zmiana stanowi główny cel hymnu.

Hymn ten znajduje szczególne zastosowanie w żałobie. Ponieważ opowiada o matce stojącej przy umierającym dziecku, jest czasem wybierany na pogrzeby dzieci oraz do modlitwy osób, które doświadczyły straty. Nie oferuje on taniego ani szybkiego pocieszenia – jego siła polega na tym, że nie omija bólu.

Pozycja ciała zależy od okoliczności: podczas Drogi Krzyżowej idzie się lub klęka przy stacjach, w kościele stoi się podczas śpiewania. Do modlitwy prywatnej wystarczają tekst i cisza; wielu modli się nią przed obrazem Matki Bożej Bolesnej lub przed krucyfiksem.